LOADING

Type to search

Ser bez laktozy

Share

Ser bez laktozy, masło bez laktozy, twaróg i mleko a jakże by inaczej też bez laktozy. Wchodzicie do sklepu a tam na opakowaniu sera jest napisane nie zawiera laktozy. Co??? Chwileczkę, czy to oznacza że całe życie jadłem ser z laktozą? No nie, bo o ile mleko zawiera laktozę to już sery jej nie mają! Jak to się dzieje? Zapraszam do lektury.

Szukałem tematu do kolejnego artykułu na bloga i wpisałem w wyszukiwarkę ser bez … a sprytna wyszukiwarka pokazała jak najczęściej internauci kończą takie zapytanie. Oczywiście najczęściej wyszukiwanym hasłem był ser bez laktozy. I pojawiły mi się różne artykuły, zdjęcia serów z dużymi oznaczeniami, że ten ser to tej laktozy nie zawiera. Gdzieś mi nawet mignął przepis na ser bez laktozy. Tylko problem jest taki, że ser z założenia nie ma laktozy!

Sery żółte nie zawierają laktozy!!!

Dlatego zacznę od razu od rozwiania wszelkich wątpliwości. Sery żółte dojrzewające, nie mają laktozy. Ponieważ laktoza jest cukrem, który jest fermentowany, przetwarzany przez bakterie na kwas mlekowy. Ser jest więc niesamowitym produktem, ponieważ w skutek działania bakterii neutralizowany jest jeden z gorszych, problematycznych składników mleka, który można określić jako najbardziej zbędny. Dzięki temu zostają same najlepsze rzeczy w znacznie skoncentrowanych dawkach, zdrowy, w odpowiedniej dawce tłuszcz mleczny, świetnie przyswajalne białko, witaminy i minerały. Pisałem o tym ostatnio w artykule – Czy sery są zdrowe.

sery dojrzewające nie zawierają laktozy

Znienawidzona laktoza

Za co tak znienawidziliśmy laktozę? Zacznijmy od tego czym jest laktoza, jest ona dwucukrem, składa się z glukozy i galaktozy połączonych ze sobą wiązaniami, których nazwy nie musimy pamiętać i oczywiście występuje w mleku. Laktoza nie jest aż taka straszna i ma swoje plusy dla tych którzy nie mają problemu z jej trawieniem, między innymi pomaga w przyswajaniu minerałów. Być może znane jest wam stwierdzenie nietolerancji laktozy. Jest ona spowodowana brakiem lub niewystarczającą ilością enzymu laktazy produkowanego przez nasz organizm, który rozkłada ten cukier. Objawami nietolerancji laktozy są wszelkiego rodzaju problemy ze strony układu pokarmowego, wzdęcia, gazy, biegunki.

Problem nietolerancji laktozy jest wielce przesadzony zwłaszcza za sprawą reklam środków pomagających w jej trawieniu. Odsetek osób mający problem z tolerancją laktozy nie jest duży ponieważ w tej części Europy w której się znajdujemy ewolucja dała nam znaczną przewagę. Jest to obszar w którym hodowla bydła i produkcja mleka trwa nieprzerwanie od bardzo, bardzo dawna. Dlatego nasze organizmy przystosowały się do trawienia laktozy. Problem nietolerancji oczywiście się zdarza, ale procentowo jest on niewielki. 

Laktoza

Ser bez laktozy

Ale wracając do sera bez laktozy, skoro ser nie zawiera laktozy to po co pisać takie bzdury na opakowaniu. Pisanie na opakowaniu sera Gouda, że nie ma laktozy można by porównać do pisania na butelce zwykłej wody, że nie zawiera tłuszczu albo alkoholu. Oczywiście, że nie zawiera! Skoro nie zawiera też cukru, kofeiny i itd. to oznacza, że trzeba to również zawrzeć na opakowaniu? Z jednej strony to jest prawda, ale z drugiej czy takie informacje są potrzebne?

To tylko kolejny trend

To normalne, że co jakiś czas mamy do czynienia z nowymi trendami. Kiedyś masło było złe a margaryna była super, teraz wiemy, że jest odwrotnie. Później produkty Light, bio i eko, produkty bezglutenowe, bez cukru itd. Teraz mamy modę na mleko bez laktozy, masło bez laktozy, twaróg bez laktozy no i ser bez laktozy. To normalne, że producenci to wykorzystują, ale to nie w porządku, że przez to chcą wykorzystać też nas.

To jest złożony temat, ale zacznijmy od tego, że producent pisząc, że ser nie zawiera laktozy nie wprowadza konsumenta w błąd, mówi prawdę. Skoro jednak ser tej laktozy nie ma to czy pisanie takiej informacji na opakowaniu jest uczciwe? No nie jest, bo producenci wykorzystują modę i niewiedzę konsumentów do zwiększenia zysków. Ale sprawa ma drugie dno bo jak to odbiera konsument? Skoro ten ser nie zawiera laktozy tzn. że wszystkie pozostałe ją mają?

Nie daj się nabrać

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jeżeli miałbym dwa takie same sery np. Gouda i na jednym z nich napisałbym nie zawiera tritryptobenzonukleofluoru (zmyślony związek) a drugi by takiej informacji nie miał to pomijając, że właśnie to coś zmyśliłem klient myśli sobie, pal licho, że ja nie wiem co to ten tritryptobenzonukleofluor jest ale skoro ten ser tego nie zawiera to na wszelki wypadek wezmę ser bez tego czegoś. Bo to może oznaczać, że ten drugi to ma a po co ryzykować zdrowiem własnym i rodziny. Oczywiście jak wrócę z zakupów pochwalę się tym rodzinie i zakomunikuje im, zaczynamy dbać o zdrowie, koniec z tritryptobenzonukleofluorem.

Podsumowanie

No i kogo za to winić, zastanawiałem się nad tym i myślę, że jednak w większym stopniu wina leży po stronie producenta. Bo producent nie powinien wykorzystywać potencjalnej niewiedzy konsumenta. Z drugiej strony my jako konsumenci powinniśmy mieć podstawową wiedzę na temat odżywiania i diety żeby nie dać się robić w balona bo jeżeli sami o to nie zadbamy to nikt za nas tego nie zrobi. Powinniśmy zwracać uwagę na to co wkładamy do koszyka, podejmujmy świadome wybory i interesujmy się tym co jemy. Być może wtedy producenci nie będą pisali na opakowaniach bzdur i oczywistych oczywistości. 

Trochę mniej piszę ostatnio tzn. mniej piszę na bloga, ale to jest spowodowane kilkoma projektami nad którymi pracuję i mam nadzieję, że już wkrótce będę mógł uchylić rąbka tajemnicy. Jeżeli chcecie się dowiedzieć w pierwszej kolejności co kombinuję to zapraszam do zapisania się na mój newsletter. Subskrybenci zawsze dowiadują się o wszystkim pierwsi, o nowym artykule, o filmie czy innych rzeczach. Zapisując się na newsletter otrzymasz bezpłatny notatnik serowara w którym będziesz mógł zapisywać wszystkie niezbędne informacje dotyczące produkcji.

Tags:
Jacek Krupa

Nazywam się Jacek Krupa, prywatnie jestem serowarem i piwowarem domowym. Na co dzień zawodowo zajmuje się grafiką komputerową 3D. Blog jest moim notatnikiem, dziennikiem, który prowadzę aby poszerzać swoją wiedzę na temat serów i serowarstwa. Witajcie w świecie serów, mleka, bakterii i pleśni ;)

  • 1
Previous Article

You Might also Like

1 Comment

  1. drNowak 17 czerwca 2019

    Ja pracuję na Uczelni. Robiłyśmy z koleżanką badania dostępnego w sklepach mleka bez laktozy – i co wyszło? Każde mleko ma śladowe lub niewielkie ilości laktozy. Naprawdę. A co do serów dojrzewających to prawda – nie mają laktozy w ogóle lub śladowe ilości. Podobnie napoje fermentowane, zwłaszcza kefir. W miarę dojrzewania w każdym produkcie mlecznym maleje ilość laktozy.

    Odpowiedz

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *